Sztuka uwodzenia

female-839203_640

Uwodzenie jest sztuką. Grą, która rozgrywa się pomiędzy kobietą i mężczyzną. Spojrzenia, dotyk, mowa ciała, to wszystko ma na celu zdobycie serca i ciała wybranki. I choć sztuka uwodzenia jest stara jak świat, nie zawsze kończy się sukcesem. Ale w jej długiej historii jest kilku przedstawicieli płci brzydszej, którzy zasługują na uznanie. Jednym z najbardziej znanych był Giacomo Casanova.

Do dziś podaje się go za wzór super kochanka, który na jedno skinienie miał wianuszek kobiet. Historia mówi, że udało mu się zdobyć ich około dwustu. Nie da się ukryć, to wynik spektakularny. Na podstawie jego pamiętników, zatytułowanych „Storia Della mia vita”, możemy dowiedzieć się więcej o jego niezwykłej historii życia.

A wszystko zaczęło się w 1725 roku, kiedy to na świat przyszedł pierworodny syn aktorskiej pary, Gaetano Giuseppe Casanovy i Zanetty Farussi. Szybko musiał dorosnąć, w wieku 8 lat stracił ojca, a matka aktorka, nie miała czasu na jego wychowanie, zajęta swoją pracą. Trafił więc do szkoły w Padwie, gdzie w wieku 12 lat przeżył swoje pierwsze uniesienia miłosne. Studiował, a nawet przez chwilę przebywała w seminarium duchownym. Niestety został z niego szybko usunięty za igraszki z dwoma innymi seminarzystami . Posmakował też żołnierskiego życia, ale ono również go nie pociągało. Już jako 20 latek, prowadził hulaszczy tryb życia, lubił muzykę, zabawę i oczywiście kobiety. Jego pierwszą, największą miłością życia była Henrietta, rzuciła go jednak po sześciu miesiącach ognistego romansu. Giacomo podróżował po całej Europie, zwiedzał największe stolice europejskich miast. Parał się przeróżnymi profesjami. Był wolnomularzem, znał najwybitniejszych przedstawicieli najmożniejszych rodów. Bawił na dworach królewskich. Prowadząc hulaszczy tryb życia, niejednokrotnie musiał ponosić za to konsekwencje. Pobyty w więzieniu, pojedynki , to był dla niego chleb powszedni. Casanova miał również krótki epizod w Polsce. Był gościem na dworze ówczesnego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Miał nawet ochotę na stanowisko jego sekretarza, ale niestety pojedynek o kobietę i postrzelenie Ksawerego Branickiego, zmusiły go do ucieczki. Ostatecznie żywot zakończył schorowany, w 1798 roku. Do końca cieszył się i smakował życie.

Przez całe jego awanturnicze życie, towarzyszyły mu kobiety. Kochały go i te szlachetnie urodzone, jak i te bez tytułów. Uwodził i te niewinne, ale kochał także dojrzałe. Ale co najważniejsze, sukces jego miłosnych podbojów tkwił z specyficznym podejściu do płci pięknej. Kobiety były dla niego zawsze w centrum zainteresowania. Był ich powiernikiem, przyjacielem. Troszczył się o wszystkie swoje kochanki, aktualne i o te z którymi już nie sypiał. Zawsze mogły liczyć na jego wsparcia, także finansowe. Co więcej, Casanova potrafił się nawet zaprzyjaźnić z małżonkami swoich faworyt. I choć od jego czasów upłynęło już kilkaset lat, historia jego życia nadal fascynuje. Dzisiejsze kobiety wciąż marzą o takim uwodzicielu, czułym, opiekuńczym i męskim, a mężczyźni o takich miłosnych podbojach.

Replies: 0 / Share:

Spodoba ci się również:

Dodaj komentarz