Czego nie robić przed podrywaniem?

[ad]Wczoraj byłem ze swoją dziewczyną na imprezie, którą organizowała jej przyjaciółka z okazji urodzin. Miejscem spotkania urodzinowego była duża dyskoteka, nie powiem abym był z tego zadowolony, bo tancerz ze mnie żaden a i pogadać specjalnie nie idzie, ale dziewczyna zrobiła mi minę kota ze Shreka i poszedłem.W ciągu całego wieczoru i nocy zatańczyłem parę razy a większość czasu spędziłem przy stoliku oglądając dziewczyny, podrywających je chłopaków i sącząc sobie drinki. Podczas tych obserwacji mój wzrok przykuł w pewnym momencie facet, siedzący niedaleko naszego stolika, który od czasu do czasu wstawał dokonując ,,ataku” na upatrzoną dziewczynę, po którym wracał skruszony, oddając się dalszym poszukiwaniom wzrokowym. Siedział 10 – 15 minut i ponownie próba podrywu jakiejś dziewczyny i znów powrót. Zastanawiałem się co w nim jest takiego, że nie może znaleźć akceptacji u żadnej laski. Koleś był przystojny, wysoki, blondyn, szczupły i świetnie a do tego modnie ubrany, co w nim jest nie halo. Tym bardziej mnie to intrygowało, że obserwując salę widziałem, że dziewczyny same wysyłają mu sygnały aby do nich podszedł, a kiedy to czynił dostawał kosza. Dziwna sprawa, ale niebawem się wyjaśniła i to za sprawą mojej dziewczyny, która po kolejnej wizycie na parkiecie, powiedziała mi żebym spojrzał na pewnego kolesia (tego którego cały czas obserwowałem), kiedy to uczyniłem ona na to, że koleś to całkiem niezłe ciacho, ale zjadł przed imprezą kebab i wali od niego jak od tej budki w której go kupił. Tak, stwierdziłem filozoficznie, a potem się będzie dziwił, że samotnie wróci do domu.

Spodoba ci się również:

Dodaj komentarz